Silva rerum

Wakacyjny „Guliwer”2013-07-02

Kategoria: Aktualności

W najnowszym numerze kwartalnika o książce dla dziecka znalazły się między innymi artykuły dotyczące książek, które fascynowały nas w dzieciństwie. W tekście zatytułowanym: „Wśród życzliwych ludzi i słonecznych krajobrazów” omówiłam Narodziny serca Gustawa Morcinka. Oto początek opracowania:

Ostatnie zdanie niezapomnianej książki mojego dzieciństwa brzmi: A wtedy roztworzyło się słoneczne niebo w starych znużonych źrenicach Kubienkowych. Powieść Gustawa Morcinka pt.: Narodziny serca została wydana w 1932 roku i spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem, ale dziś już należy do książek zapomnianych. Od czasu do czasu sięgam po nią, żeby na nowo znaleźć się wśród słonecznych krajobrazów i ludzi, którzy kierowali się serdeczną życzliwością. Bohaterowie są mi bliscy i dlatego, że wzrastałam wśród ludzi podobnych do tych, których sportretował w swoich książkach Gustaw Morcinek. Część mojej rodziny wywodzi się z Zaolzia, a prababcia Marianna Jurgała z domu Siuda, pochodziła z Karwiny i zapamiętała pisarza z ze szkoły. Lektura jego książek pozwala mi odnaleźć w słowach, gestach i charakterystykach bohaterów ludzi z mojego otoczenia. Z tym większym więc wzruszeniem czytam po raz kolejny Narodziny serca i dostrzegam wyraźne opozycje, które omówię w kolejnych częściach niniejszego opracowania: światło – ciemność, ciepło – zimno, góra – dół, siła – słabość, ruch – stagnacja. Powodują one, że w świecie przedstawionym dobro i zło zostaje wyraźnie nazwane a narrator, wzruszywszy czytelnika losami swoich bohaterów, wzbudza w nim przekonanie, że zło może i powinno zostać „naprawione sercem”. 

« Powrót